O mnie

Przez bardzo długi czas nie miałam żadnych zainteresowań i nie było mi z tym źle. Patrząc na to z perspektywy czasu, trudno mi to sobie teraz wyobrazić.

Któregoś dnia byłam u koleżanki, która pokazała mi zdjęcia ze swojego aparatu kompaktowego. Oprócz Smeny oraz sporadycznie pstrykanych zdjęć w podróży aparatami znajomych nie miałam innego doświadczenia związanego z fotografią. Zapragnęłam mieć własny aparat i nie specjalnie znając się na parametrach i kryteriach wyboru, zakupiłam pierwszy aparat kompaktowy. I tak zaczęła się moja przygoda z fotografią.

Zdjęcia pochłonęły mnie bez reszty, zaczęłam prowadzić swój fotopamiętnik i umieszczać swoje prace na portalach fotograficznych.

To bez czego również nie wyobrażam sobie życia to podróże i poznawanie nowych miejsc. Nie ma dla mnie lepszego sposobu na relaks i ucieczkę od codzienności niż pociąg, autobus, samolot, czy samochód i ja wypatrująca przez szybę widoków: od równin aż po góry, od zurbanizowanych miast po sielskie łąki i lasy, od zmęczonych twarzy po lekko hasające po polach sarenki. Odkąd towarzyszy mi fotografia, chłonę te wszystkie krajobrazy całą sobą i oprócz patrzenia na nie, staram się je również zrozumieć.

Moje zdjęcia inspirowane są snami i życiem, książką, muzyką, tańcem i filmem, przypadkową sytuacją, nowo odkrytym miejscem, smakiem i zapachem… Mogę wymieniać bez końca, bo tak naprawdę ogranicza mnie tylko wyobraźnia. Wszystko, co mnie otacza jest bodźcem i daje mi szansę, bym mogła to w kreatywny sposób wykorzystać.

Przypuszczam, że nie ma dnia, który w jakikolwiek sposób nie byłby związany z fotografią. Codziennie przeglądam setki zdjęć, czytam blogi, odpisuję na maile, spisuję nowe pomysły, jeżdżę na spotkania, szukam nowych miejsc, dużo spaceruję po mojej cichej i zielonej okolicy, która skrywa mnóstwo fantastycznych zakątków.

Mogę polegać na moim mężu, który oprócz duchowego wsparcia, pomaga mi w prowadzeniu strony internetowej, wyszukuje ciekawe szkolenia i materiały z zakresu marketingu i zawsze jest przy mnie w kryzysowych chwilach. Cały ten czas spędzam w towarzystwie czekolady, książek i muzyki. One są małą odskocznią, gdy czuję się znużona i pozbawiona energii.

Planowanie , wizja i sesja sama w sobie to największe wyzwania, jakim stawiam czoła. Każda nowa sesja jest znakiem zapytania: czy i tym razem przeniosę moje wyobrażenia na moje prace? Czy osoby, z którymi współpracuję będą zadowolone z efektu? Zauważyłam, że najswobodniej czuję się w sesjach związanych z naturą. Otwarte przestrzenie, łąki, wschody i zachody słońca nad wodą pozwalają mi poczuć wolność. Uwielbiam dzikość i nieodkryte zakątki. Ciągnie mnie do folkloru, wsi i korzeni. Praca z ludźmi to kolejny aspekt za który kocham fotografię. Każdy nowo poznany człowiek, każda osobowość, charakter to wciąż nowe wyzwania i poszerzanie horyzontów myślowych. Wszystko to, co pochodzi od ziemi, każdy aspekt jej życia to dla mnie drogocenne wskazówki i niekończące się inspiracje, które oddziałują na wszystkie zmysły.

Kiedy zaczynałam przygodę z fotografią, życzyłam sobie, aby moja praca nie ograniczała się tylko do pstrykania zdjęć. Zawsze pragnęłam, i nadal pragnę, by moją pasją zarażać – zarówno osoby, które biorą udział w sesji, jak i późniejszych odbiorców zdjęć. Ale zarażać nie w taki dosłowny sposób.

Do moich prac staram się przemycić pierwiastek lekko baśniowy, tajemniczy, dający nadzieję, nadający rzeczywistości koloru i swoistego blasku. By podobnie jak książka, muzyka, czy film moje zdjęcia pozwoliły oderwać się od codziennych spraw choć na krótką chwilę. To jest właśnie kierunek, którym chcę podążać.

Wyślij mi wiadomość