„Moje mieszkanie jest na pewno za małe.”
„Robimy teraz remont. Kartony, kable wystające ze ścian. SAJGON!”
„Nasz dom nie wygląda jak te z Instagrama czy Pinteresta, ani nawet jak większość mieszkań z Twoich zdjęć. Estetyką bliżej mu do szatni, spiżarni czy grajdołka…”
To są najczęstsze argumenty/mity moich klientów przeciw zrobieniu sesji domowej.


A co, jeśli powiem Ci, że TAK WŁAŚNIE wygląda WIĘKSZOŚĆ DOMÓW?
Mit 1: „Moje mieszkanie jest za małe do sesji zdjęciowej”
Za małe mieszkanie do sesji to pierwszy mit. Nie potrzebuję przestrzeni, po której będę poruszać się rowerem. Obecnie domowe salony dla moich fotograficznych potrzeb są wystarczająco przestronne i często połączone z kuchnią (nowe podejście i modyfikacja pomieszczeń nawet w starym budownictwie). Sypialnie i pozostałe pokoje co prawda wymagają ode mnie kreatywnego podejścia i bardziej wymyślnych wygibasów: od stawania na drabinie, przez chowanie się do szafy komandor czy innej garderoby, po wykorzystanie odbić, luster i ekspansji na balkon. ALE! To nie Twoje mieszkanie jest za małe. Jest tylko za mało wygimnastykowany fotograf!



Mit 2: „Mamy za dużo rzeczy, bałagan i brak estetyki”
Podoba mi się, że w języku angielskim istnieją dwa znaczenia dla domu: „house” i „home”.
Że pierwszy wyraz określa dom jako przestrzeń, architekturę, budynek. Drugi ma o wiele głębszy sens i odnosi się do domu, który jest nam bliski. To miejsce, w którym żyjesz, w którym czujesz się dobrze, lubisz tam wracać. Miejsce wypełnione wspomnieniami, zapamiętujące zmiany oraz zmieniające się wraz z Tobą i pozostałymi mieszkańcami.
Pierwszy dom (house) bez ludzi, będzie zawsze wydmuszką. Drugi dom (home) będzie istnieć zawsze, bez względu na miejsce.


Twój dom nie jest katalogiem z Ikei
Ani hotelem! Tutaj toczy się życie, więc i dom żyje Waszymi emocjami i codziennością. Każdy moment życia jest najlepszą okazją do zapamiętania go. Czy jesteś jeszcze w starym mieszkaniu, czy remontujesz nowe. Czy masz już całe wyposażenie, czy wciąż nierozpakowane kartony.
To wszystko jest częścią Waszej historii i idealnie wpisuje się w sesję lifestyle w domu.


Co jest dla mnie naprawdę ważne przy sesji domowej?
Moim jedynym wyzwaniem przy sesjach we wnętrzach (w tym także w domach) jest światło i jego ilość. Dlatego najczęściej proszę klientów o zdjęcia pomieszczeń w ciągu dnia wykonane o różnych porach.
Dzięki temu mogę ocenić:
- ilość naturalnego światła,
- rozkład pomieszczeń,
- ich wielkość
Jak przygotować mieszkanie do sesji domowej?
Przy sesjach domowych również podsyłam wskazówki, jak przygotować mieszkanie do sesji, więc od razu wiesz, co z mojej perspektywy na sesji domowej będzie najważniejsze. Spojler alert: nie, nie są to wypucowane na błysk okna!
Tak, Twój dom nadaje się do sesji. Jeśli przyjmiesz, że to część Twojego aktualnego trybu życia, będzie pięknym dopełnieniem obrazkowej opowieści. Jeśli jednak wciąż masz obawy i inne oczekiwania, do wyboru mamy krajobrazowo różne plenery (piszę o tym TUTAJ) oraz możliwość wynajęcia studio (w przeróżnych klimatach) i zrobienia sesji lifestyle w studio.

