Czy musisz słuchać wszystkich wskazówek fotografa?

Czy musisz dostosować się do tych wszystkich sugestii, jakie daje Ci fotograf przed i w trakcie sesji? Przed Tobą wpis dla klientów oraz fotografów lifestylowych.

Na moich fotograficznych spotkaniach od czasu do czasu podejmuję rozmowę z klientami, czy moje poradniki, zestaw najczęściej zadawanych pytań oraz inne wskazówki są dla nich pomocne. Chcę poznać szczerą opinię, abym mogła w razie czego naprawić błędy. Świat się zmienia, w naszym otoczeniu zachodzą zmiany i dobrze jest raz na jakiś czas sprawdzić, czy nie zostaliśmy w tyle.

To pytanie może wydawać się retoryczne. Tego typu przygotowania jeszcze przed sesją pomagają uniknąć zamieszania i przykrych niespodzianek (np. sprzątanie mieszkania w trakcie sesji, szukanie jaśniejszego pomieszczenia, bo okazuje się, że o godz. 11 w salonie jest bardzo ciemno, zmiana ubrań na bardziej pasujące itp.). Poradniki i sugestie dają kierunek, rozjaśniają wątpliwości. Dla wielu osób to przecież pierwsza przygoda z profesjonalnymi zdjęciami. To jest dla mnie oczywiste. Tego uczę także w obu edycjach kursu dla rodzinnych fotografów lifestylowych, aby prawidłowo komunikować się z klientem i tak przygotować obie strony, by na spotkaniu skupić się po prostu na robieniu zdjęć. Przychodzę na tzw. gotowy plan.

Ze wszystkim należy jednak mieć umiar. Ze szczerych opinii moich klientów wynika, że zbyt duża ilość informacji o tym, jak należy przygotować się do sesji, bywa przytłaczająca. Rozkładanie sesji na czynniki pierwsze, sugestie dotyczące najdrobniejszych szczegółów (np. starannie umyj zęby przed sesją lub nie jedz zbyt „problematycznych” pokarmów wchodzących w zęby, nie zakładaj tuż przed sesją ubrań ze szwem, który może się odcisnąć na skórze) przyprawiają czasami o zawrót głowy i zamiast rozjaśniać, jeszcze bardziej komplikują sprawę oraz mocniej stresują.
Jako fotograf rozumiem, dlaczego takie sugestie i szczegółowe poradniki powstają. Mają one usprawnić i skrócić pracę fotografa. Fotografowie lifestylowi sporadycznie używają Photoshopa, głównie do niewielkich poprawek. Sama staram się stworzyć dla siebie i dla klienta takie warunki na sesji, by jak najmniej spędzać później czasu przy obróbce. Wszystko ma swoje granice.
Wychodzę z założenia, że lifestylowe sesje rodzinne mają w sobie pierwiastek chaosu, są spontaniczne i naturalne. Dlatego daję swobodę sobie i mojemu klientowi w niektórych obszarach. Nie chcę, aby wszystko było pod linijkę, bo zależy mi, by każda z sesji miała swój własny smak. A smaku tego dodają te wszystkie mniej zaplanowane szczegóły, poplamiona przez czekoladowe lody sukienka (jak nie zjeść latem lodów?!), pomalowana dzień wcześniej buzia na urodzinach koleżanki, przeprowadzka do nowego domu i kable wystające ze ściany czekające na oświetlenie. Liczy się dla mnie odpowiednie przygotowanie, ale z nutką pójścia na żywioł.

Czy warto zatem wysyłać wskazówki klientowi? 3x TAK!!!
Czy trzeba się do nich dostosować? WARTO. Twój fotograf wie, co robi. To nie jest jego widzimisię. Ja mam świadomość, w jakich warunkach pracuje mi się najlepiej. Jeśli podobają Ci się moje zdjęcia lifestylowe, to właśnie dzięki staraniom obu stron (moim i moich klientów) widzisz taki efekt.

Jako FOTOGRAF zadbaj o podstawy pracy na sesji: przygotuj klienta pod kątem scenerii, światła, zasugeruj stroje. Zapytaj o wcześniejsze doświadczenia ze zdjęciami i/lub wyślij ankietę z pytaniami, by lepiej poznać uczestników sesji. Zastanów się jednak, czy pewne sprawy nie byłoby lepiej wziąć na siebie. Czy sugerowanie klientce, by już tydzień wcześniej zaczęła robić peelingi na twarz, żeby pozbyć się niedoskonałości, nie będzie dla niej zbyt stresujące? Może te dwie krostki czy nierówności da się jednak usunąć w Photoshopie? Wyjaśnij także, co ma dla Ciebie znaczenie na sesji i uspokój, jeśli młoda mama obawia się, że sesja nie wyjdzie, jeśli dziecko będzie miało zły humor. Bądź dobrym i rozsądnym doradcą 🙂

Jako KLIENT nie bój się pytać. Jeśli coś jest dla Ciebie niejasne lub uważasz, że to w Twoim przypadku może się nie sprawdzić, a nawet jest to niemożliwe, powiedz o tym fotografowi. Twoje dziecko nie lubi wody? Powiedz, że sesja nad jeziorem to nie najlepszy pomysł. Fotografowie też mają uczucia, są matkami, ojcami i przeżywają masę podobnych sytuacji do Twoich. Mów o swoich obawach, odczuciach, czy fakcie, że sesja lub jakiś jej aspekt Cię stresuje. Twoje mieszkanie jest wg Ciebie za ciemne, bo próbowałaś już robić zdjęcia swoim dzieciom i nie wyszło? Dla fotografa prawdopodobnie nie będzie to duży problem. Światło jest ważne, ale po to mamy profesjonalny sprzęt, by z niego korzystać. A do tego głowę pełną pomysłów, która poradzi sobie z niejednym strachem. Jestem przekonana, że razem znajdziemy piękne rozwiązanie, a problemy okażą się mniejsze niż Tobie się wydawało. Nie pożałujesz, gdy później będziesz trzymać w dłoni efekty naszej wspólnej przygody.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Przewodnik po polskich porach roku, czyli kiedy najlepiej robić zdjęcia.

Czy musisz słuchać wszystkich wskazówek fotografa?

2 thoughts on “Czy musisz słuchać wszystkich wskazówek fotografa?”

    1. Agnieszka Tylka-Andrzejewska Fotograf

      Nie ma co popadać w skrajności, ale czasami jest łatwo przekroczyć tę niewidzialną granicę…

Skomentuj wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry